25 kwietnia 2010, 16:07
Za Oli ;)
Plus - wybór aparatu - niech będzie przypadkowy, a jako że w życiu nie ma przypadków, to zawsze wybierzesz dobrze. W sumie z aparatem jak ze zwierzakiem, przyswajasz go sobie, uczysz się, obserwujesz. Nawet jeżeli kupisz jakiś niekoniecznie mega wyczesany, to nic nie szkodzi. Pamiętać trzeba, że to człowiek stoi za aparatem a nie aparat przed człowiekiem.
Ach i pamiętaj o cierpliwości i o poszukiwaniu konstruktywnych opiniotwórczych ludzi. Są różni ludzie, ale znajdziesz na pewno dla siebie jakiegoś mentora, który pomorze Ci dostrzegać. Później już sama zaczniesz zauważać wszystko to, jak się winno. Amen